Dlaczego ludzie tańczą? Najprostszą odpowiedzią jest chyba to, że taniec jest częścią naszego życia. Jest także częścią naszej historii. Rytmiczny ruch ciała jest instynktowny, a taniec rodził się zawsze z ludzkiego pragnienia osobistej ekspresji i nawiązania więzi społecznej. Jednak taniec to nie tylko chęć komunikowania się za pomocą ruchu. To także fizyczny i kinetyczny potencjał ludzkiego ciała oraz odkrywanie emocjonalnej ekspresji poprzez taniec.

Taniec to sztuka żywa, a jego historia jest pełna fascynujących opowieści. Będzie to więc blog o każdym tańcu i różnych rodzajach ekspresji poprzez ruch. O tańcu z różnych stron świata. Tańcu profesjonalnym oraz amatorskim. Tańcu ekstatycznym i uzdrawiającym. Tańcu z różnych przyczyn i różnych powodów.....

HISTORIE, FAKTY i WYDARZENIA.

SENSACJE, PRECEDENSY i LOSY.

WRAŻENIA, DOZNANIA, PROCESY i METAMORFOZY.

Zasiądź, poczytaj..... i proszę.... nie zapomnij dziś zatańczyć !!

piątek, 6 stycznia 2012

Świat bez słów ... słowem opisany ...

Słowa..... w życiu każdego człowieka są podstawą do stwarzania więzi. Niosą ze sobą cały nasz bagaż emocjonalny. Opisują rzeczywistość i namiętności, pozwalają formułować potrzeby. Sprawiają, że krzyk przechodzi przez gardło, a łzy przez oczy....
Są tacy, którzy zachłannie żywią się słowem (mówionym, pisanym), ale są i tacy, którzy słów szukają w innej przestrzeni.

„I chcę rozmawiać tylko serca biciem”...... (A. Mickiewicz – „Rozmowa”)


Świat bez słów.... to szum fal i świst wiatru, świat obrazu i przyrody nieożywionej, świat ludzi zamyślonych i milczących z własnego czasem wyboru... To także świat muzyki i tańca.
Powszechnie mówi się, że ruch i taniec były najpierwotniejszą formą komunikacji, zanim ukształtował się język mówiony. Dlatego też uważa się go za język uniwersalny. Zdolny wyrazić to, czego nie sposób uczynić słowami. A często pozwalający odkryć nawet te najintymniejsze prawdy.
Czy można porozumieć się bez słów, „jak najciszej” za pomocą tonu serca? Czy można wykreować słowem to, co nie zostało wcześniej w słowo ubrane?
Być może odpowiedzią są wiersze Grażyny Adamczyk-Lidtke, tancerki flamenco i poetki zarazem, a prywatnie żony Aleksandra Lidtke, byłego długoletniego aktora Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego i nauczyciela tanga argentyńskiego, z którym Grażyna wspólnie prowadzi szkołę tańca we Wrocławiu.





W tańcu

Ty
Podszedłeś do mnie
jak tango
na miękkich kocich łapach
Otoczyłeś ramieniem
i posuwiście
uniosłeś
w przestrzeń
na palce.

W biegu gubiłam
trzewiki
kluczyki i torebki
i jak ćma zadyszana
osiadłam
na skraju ogniska
w Twoim ogrodzie.

Fermin Calvo de Mora and Clarita Filgueiras.
Photo by Carol Rosegg
Ja
Kiwnęłam na Ciebie
palcem
zatupałam obcasami rozsądek
przywiązałam do cygańskiej bryki
i zaprzęgłam do wozu
gitary.

Głośnym krzykiem :
Aj, Ajj!...
pognałam na zatracenie
Jak torrero
muletą
uwiodłam Cię
zygzakiem mantonu
i zakułam w obcasy
Twe niewprawne stopy.
A Ty
pobiegłeś za mną
w nieznaną improwizację
flamenco.


Taniec
Eva Yerbabuena.
Photo by Javier Suárez
Zawijam się w kokon sukni
Zygzaki falban
tną powietrze
jak płomień
pełgają
w wężowej ucieczce

Parasolem
zakwita nad głową
kolorowy manton
wielkiej chusty
z szelestem
wokół ramion

Wirujący tupot
rozbieganych grzechotników
z sykiem spódnicy
co zastyga
spadochronem
nagłej ciszy

Dłonie chwytają
powietrze
oczy ciskają światło
w tłum
W chropawym razgueo
jęk
napiętej struny
pod palcami grajka
skowyt
wydarty z gardła
Ajaj !

Dokąd podążasz
Seguirijo ?
Stapiam się
z rytmem cajonu
rosnącym grzmotem
batado
w biegu
i unoszę się falą
oddechu
ponad ...

Na koniec dwie filmowe perełki.

1. Suite Flamenca  w wykonaniu Compagnie Antonio Gades (Gruber Ballet Opéra)




2. Fuzja muzycznych stylów i ... flamenco bez granic. María Pagés i jej niezwykły zespół we wspaniałym show!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz