Taniec jest dla mnie motorem napędzającym moje serce i ciało do życia! Tańca niczym nie zastąpisz ..., gdyż jak zaczarowany, wypełniony jest niezliczoną ilością satysfakcji. Chciałoby się powiedzieć, że taniec to podróż do miejsc, gdzie kończy się tęcza... To eksplozja czystej energii naładowanej uczuciem i elektryzującej pasją... To magia – zjednoczenie ciała, duszy i ducha..., to zniewalający urok ruchu połączony z oddziaływaniem emocji. Bo taniec jest właśnie językiem emocji ... i są to emocje w najczystszej postaci. Nie brak w nim uniesień, tęsknot i pragnień, krzywdy, rozpaczy i bólu, smutku i radości. Tak jak w życiu... Pogłębione przez taniec doznania działają niczym katharsis... bez względu na płeć, wiek czy status...
***
A tu... Myśli swe ubrałam w słowa, nadałam im kształt i formę wiersza, który portretuje mojego tanecznego ducha.
Na stopy rytm nakładam,ciało dźwiękami okalam,
nuty we włosy wplatam,
w kok wpinam ciszę...
Dłońmi kręgi zataczam,
biodrami w takt kołyszę,
tanecznym krokiem przemierzam sny...
Za kurtyną zapomnienia
pod płaszczem utkanym
z tańca opowieści,
ubrana w TANIEC
odkrywam niemą ciała lirykę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz